Sesja narzeczeńska w Wenecji brzmi jak spełnienie marzeń, do tego naturalna i spontaniczna. Czego chcieć wiecej ? W zanadrzu  świetna para, cudowny klimat, gondole, niepowtarzalna architektura i presja czasu w postaci samolotu odlatującego do  Krakowa za kilka godzin. Ale my lubimy wyzwania więc nie miało to dla nas większego znaczenia. Wenecja jest jednym z najbardziej niesamowitych miejsc na zorganizowanie wyjazdowej sesji zaręczynowej. Chyba nie można wyobrazić sobie lepszego miejsca na zorganizowanie takiej sesji.

Malowniczo zdobione budynki położone nad lazurem morza, niezliczona ilość mostów rozpościerających się nad kanałami, które dzielą to miejsce na 117 małych wysepek jak również niesamowicie romantyczny włoski klimat. Oczywiście nie musze nikomu tutaj wspominać o fantastycznej włoskiej kuchni. Wybraliśmy się tam wszyscy. Ja, Dani , Olaf, Marta i Konrad. Zakochani w tak romantycznym miejscu w bardzo oryginalny sposób chcieli zapisać czas który odzwierciedli ich miłość. Było cudownie, bardzo przyjemnie, bardzo miło i bardzo ciepło mimo ze był to listopad. Ta sympatyczna para na co dzień mieszka w Gliwicach i w tej chwili pewnie przygotowują się już do ślubu który będzie na wakacjach. Na sesje w moim wykonaniu zdecydowali się podczas wspólnego śniadania w tym samych hotelu.

Dziękuje za wybór Motkowicz Photography